Wieliczka

Wieliczka – kopalnia pomysłów

Atrakcja turystyczna. Sala balowa. Sala koncertowa. Hala sportowa. Galeria sztuki. Sanktuarium. Uzdrowisko. A wszystko pod ziemią. Wykute w soli. W Wieliczce. Zdumiewające? Na pewno! Zresztą, milion turystów, który co roku zwiedza zabytkową kopalnię, nie może się mylić. Kopalnia Soli „Wieliczka” znalazła się wśród pierwszych 12 obiektów, które ponad 30 lat temu wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.

Sól kamienną wydobywano w Wieliczce już wtedy, gdy Krzysztof Kolumb wypływał na poszukiwanie Indii, Joanna d’Arc broniła Francji, a na angielski tron wstępował pierwszy z Tudorów. Sól warzoną produkowano tu znacznie wcześniej, w głębokiej prehistorii, kiedy koło było bardzo młodym wynalazkiem i nie położono jeszcze fundamentów pod egipskie piramidy.

Podziemne osobliwości intrygują turystów przynajmniej od średniowiecza. Królowie i książęta chętnie pokazywali znamienitym gościom solny świat, który dostarczał im do skarbca aż trzecią część dochodów. Współcześni zwiedzający mogą śmiało powiedzieć, że odwiedzając Wieliczkę, podążają śladami Mikołaja Kopernika, Aleksandra Humboldta, Dymitra Mendelejewa, Fryderyka Chopina. W roku 1774 Austriacy, którym po I rozbiorze przypadła kopalnia, wprowadzili księgi zwiedzających. Tradycja VIP-owskich wpisów trwa do dziś, autografy pozostawiają koronowane głowy, artyści, politycy – wizyta w Kopalni Soli „Wieliczka” to stały punkt w planie wizyt wielkich tego świata.

Na Trasę Turystyczną składają się komory i chodniki, solne i drewniane kaplice, solankowe jeziora. Spacer trasą przypomina wyprawę nie tylko w głąb Ziemi, ale także w głąb historii. Górnicze maszyny, narzędzia, ślady po ręcznym wydobyciu soli – to wszystko układa się w pasjonującą opowieść o miejscu i ludziach, którzy je tworzyli przez długie stulecia. Kolejne miejsca sakralne, a wśród nich zachwycająca kaplica św. Kingi układają się w unikatowy, bo jedyny w Europie, a może i na świecie podziemny szlak pielgrzymkowy „Szczęść Boże”.

Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że podziemna Wieliczka jest tylko tym, co minęło. Wręcz przeciwnie, solne miasto tętni życiem, nie boi się nowoczesności, nie lęka wyzwań. Lot balonem w komorze Staszica? Ależ… w kopalni nie ma rzeczy niemożliwych! Wyczyn figuruje w Księdze Rekordów Guinnessa. Skok na linie bungee? Bokserski pojedynek? Piłka nożna? Zawody strażaków? Ślub i wesele? Koncert Noworoczny, a może Sylwester? Kopalnia Soli „Wieliczka” naprawdę jest kopalnią pomysłów. Wśród soli można zorganizować konferencję, duże przyjęcie, kameralne spotkanie, grę integracyjną. Pod ziemię można też zabrać dzieciaki, które z pewnością będą dobrze bawiły się, odkrywając w towarzystwie Skarbnika magiczną krainę Solilandię.

Wielbiciele przygód, poszukiwacze wrażeń i emocji, zwolennicy aktywnego spędzania czasu lubiący ocierać pot z czoła, powinni zakosztować „Trasy Górniczej” (w ramach realizacji projektu Szlaki nowej przygody w zabytkowej Kopalnia Soli „Wieliczka”), czyli zwiedzania poza utartym szlakiem turystycznym. Surowe podziemia dostarczają wspaniałych widoków, wyzwalają również żyłkę odkrywcy – „Trasa Górnicza” będzie dostępna już latem 2012 roku. W kopalni można się zmęczyć, można też wypocząć – w podziemnym w pierwszym w Polsce podziemnym uzdrowisku, które proponuje m.in. relaks przy tężni solankowej, zajęcia z muzykoterapii albo zdrowy sen wśród soli. Na powierzchni działa czterogwiazdkowy Hotel Grand Sal, a w budynku Młyn Solny komfortowe pokoje gościnne. Jednodniowa wycieczka do wielickiej kopalni to stanowczo za mało, by ją dobrze poznać…